Terry Pratchett odkurzył swój „Dywan”, ale chyba zrobił to w niedostateczny sposób
Na samym początku chciałbym zaznaczyć, iż nieprzyjemnie jest mi zasiadać do książki, gdy mam świadomość, że nie dostaję oryginalnego produktu. Terry Pratchett napisał sobie książkę, potem minęło trochę lat, facet sięgnął po swoje dzieło i uznał, że jednak to nie było dobre i on to poprawi bez zastanowienia się, że może nie każdy by chciał, żeby poprawiał swoje stare pisanie. Ja na przykład wolałbym przeczytać Dywan w pierwotnej wersji, a autor mi to utrudnia. I jasne, mógłbym po prostu sięgnąć po oryginał, może bym znalazł, nie wiem, nie próbowałem. Mógłbym, ale mi się nie chce. Także świetne to pierwsze spotkanie z Pratchettem, nie ma co! A swoją drogą - czy naprawdę nie można było przetłumaczyć tytułu tej książki jako Lud Dywanu ? Bo w oryginale jest The Carpet People , a Dywan naprawdę do tej powieści nie pasuje. Czasami brak mi sił do dziwnych decyzji tłumaczy czy tam wydawców. Na początku było płasko, ale potem stał się Dywan, kraina tajemnicz...