Nieudana próba „Równoumagicznienia” wybitnej fantastyki z nieudanym jej przetworzeniem
Wszystkie dotychczasowe powieści Terry’ego Pratchetta, i dotyczy to również Blasku fantastycznego , były opowiedziane w dość unikalny sposób, który mi osobiście nie bardzo się podoba. Blask… już trochę odszedł od takiej irytującej, niekonkretnej narracji, ale nadal był w niej zakorzeniony. Równoumagicznienie idzie jeszcze dalej, tym razem jestem w stanie napisać, że Pratchett sprawia w końcu wrażenie człowieka, który chce, żebym był w stanie zrozumieć, co do mnie mówi, a kiedy zachowuje dotychczasowe sztuczki, służą one opowieści. Pytanie tylko czy taki Świat Dysku to nadal ten sam Świat Dysku ? Do wsi Głupi Osioł przybywa stary mag. Przybywa, żeby umrzeć i przekazać swoją moc właśnie przychodzącemu na świat ósmemu synowi ósmego syna. W porodzie pomaga lokalna czarownica babcia Weatherwax, która wprawdzie ma swoje uwagi, ale że jest tylko głupią babą, mag nie ma zamiaru słuchać jej paplaniny. Także wszystko fajnie, mag moc przekazuje i zaczyna życie pośmiertne, ale okazuje się, że ó...