„Za progiem grobu” stoi kolejna kobieta!
W przerwie pomiędzy pierwszym i drugim Pomnikiem cesarzowej Achai Andrzej Ziemiański obdarował polskich czytelników powieścią Za progiem grobu , kontynuując tradycję snucia kryminalnych opowieści z panoramą Wrocławia w tle. Nie można odmówić Ziemiańskiemu konsekwencji i to jest w pewnym stopniu godne podziwu, a w każdym razie byłoby, gdybym nie wiedział, że człowiek ten powiedział kiedyś, że Achaja nie może być seksistowska wobec kobiet, bo przecież główną bohaterką jest kobieta. Ach, tylko pojawia się temat Ziemiańskiego i już od razu przechodzimy do kobiet! Andrzejewski jest prywatnym detektywem, który zostaje zatrudniony do odkrycia tajemnicy tajemniczych zniknięć bezdomnych. Jego partnerką zostaje BB, bo wiadomo, że jak kobieta, to musi być tajemnicza i niezrównanie piękna. Oczywiście jest też seksualnie pociągająca, zagadkowa, skrywająca tajemnice, również te zbereźne. Ale może wróćmy do fabuły, dobrze? Nie chcę się na jej temat rozpisywać, bo to obserwacja śledztwa jest istotą ...