Oto jestem - udam się na planetę „Hyperion”
Chciałem zacząć tę recenzję od standardowego narzekania na pisarzy, którzy nie mogą się powstrzymać od przerabiana swoich udanych opowiadań na powieści, ale w przypadku Hyperiona Dana Simmonsa tego nie zrobię. Bo okazuje się, że można takie coś zrobić w udany sposób. Chodzi mi oczywiście o wybitne opowiadanie Wspomnienie o Siri , które pojawia się tutaj w prawie że niezmienionej formie. Dosłownie, bo wszyscy bohaterowie go wysłuchują dokładnie w takiej formie, jak ma okazję czytelnik, bo jest to opowieść istniejąca w świecie przedstawionym. Co więcej, Simmons jakby spodziewał się, że ktoś może mieć z tym problem i przygotował nas do tego zabiegu. Także chylę czoła przed umiejętnościami autora. Zbliża się pełnoskalowa galaktyczna wojna pomiędzy imperium Hegemonii a Wygnańcami. W obliczu tego wydarzenia i zbliżającego się otwarcia Grobowców Czasu na planecie Hyperion, Kościół Dzierzby organizuje ostatnią pielgrzymkę i wybiera siedmiu pielgrzymów - katolickiego księdza, palestyńskiego pu...