„Lato nocy” w końcu stanie się tylko krótkim snem
Po tym jak Dan Simmons napisał jedną z najwybitniejszych powieści science fiction i w zasadzie każdą swoją powieścią pokazał, że jest pisarzem wszechstronnym, moje oczekiwania co do Lata nocy … nie były wygórowane. A to dlatego, że nie sposób mówić o tej książce bez odwołania się do To Stephena Kinga, bo pozornie książki te mają bardzo wiele wspólnego. Z tym że King wydał swoją cegłę pierwszy i możliwe że dlatego zrobił na zbiorowym czytelniku większe wrażenie. Nie chcę się tutaj specjalnie rozwodzić nad książką, której za bardzo nie lubię, więc napiszę tak - Lato nocy jest lepsze. I tylko na pierwszy rzut oka wywodzi się z, jeśli mogę tak to określić, tej samej szkoły co To . Nadeszło lato 1960 roku w miasteczku Elm Haven. Jest to lato szczególne, ponieważ koniec roku szkolnego zakończył również działalność lokalnej szkoły Old Central. Od teraz dzieciaki będą musiały się przenieść, a szkoła będzie wyburzona. Jednak zamiast letniej sielanki, zaczynają się dziać złe rzeczy. Ostatniego...