Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2026

Każda, „Anna In w grobowcach świata”, na dachach świata, w sercach, władna

Obraz
Z tymi książkami Olgi Tokarczuk jest tak, że stanowią literaturę piękną, a taką ciężko się czyta. Nie jest to nieodłączna cecha tego typu utworów, ale na tyle często się przy nich pojawia, że nie sposób jest uciec od pewnych obaw. Jednakże tym razem mamy do czynienia z czymś innym, bowiem Anna In w grobowcach świata to przetworzenie mitu, a mit, jak wszyscy dobrze wiemy, nigdy się nie wydarzył, ale dzieje się zawsze, nadto stanowi w swojej istocie opowieść superbohaterską, a zatem literaturę popularną, gatunkową. Anna In, Inanna wkracza do podziemnego królestwa, by zmierzyć się ze swoją siostrą. Wkroczenie do krainy zmarłych oznacza śmierć, jednakże Inanna przeżyła. Początkowo zastanawiałem się, czy nieznajomość mitu o sumeryjskiej bogini Inannie będzie mi w jakikolwiek przeszkadzał w odbiorze powieści, ale nie, bo Tokarczuk bardzo elegancko prowadzi czytelnika przez opowieść, a posłowie, w którym referuje sam mit w żadnym razie nie jest żadnym wytłumaczeniem czy interpretacją, jedyni...

„Cień utraconego świata” ewidentnie jest ważniejszy niż światło dnia powszedniego

Obraz
Pierwszą rzeczą, o której warto wspomnieć, jest samo wydanie Cienia utraconego świata , ponieważ jest naprawdę ładne i to zarówno zagraniczne jak i rodzime. Właśnie to przyciągnęło mnie do debiutu Jamesa Islingtona. Davian uczy się na maga. Jednakże problemem jest to, że nie potrafi uwolnić swojej mocy i obawia się, że nie zaliczy prób i zostanie skazany na bycie Cieniem. Jednakże nic takiego się nie dzieje, bowiem Davian okazuje się być augurem, czyli mówiąc ogólnikowo wieszczem, w związku z czym wyrusza na misję. Cel? Oczywiście uratować świat przed najazdem nikczemnego Aarkeina Devaeda zza Bariery. Świat, który kiedyś obalił władzę augurów, a teraz trzyma wszystkich Obdarowanych (magów) pod ścisłym nadzorem w obawie przed ich zemstą. Mamy zatem do czynienia z twoją typową powieścią fantasy do poduszki. Bohaterowie są liczni, magia wszechobecna, system magiczny wyjaśniony, a autor zarzuca nam wieloma nazwami. Oczywiście dołączona do książki mapa w absolutnie niczym nie pomaga i czy t...

Czy wystarczy tylko „Trupia otucha”?

Obraz
Jeśli otworzy się zbiór opowiadań Modlitwy do rozbitych kamieni Dana Simmonsa na spisie treści, na końcu można znaleźć enigmatyczny tytuł Trupia otucha . We wstępie do opowiadania autor tłumaczy, że zdaje sobie sprawę, że opowiadanie zostało rozbudowane do rozmiarów powieści, ale sądzi, że opowiadanie samo w sobie zasługuje na własną uwagę. Po przeczytaniu powieści Trupia otucha mogę stwierdzić, że Simmons nie miał racji. Opowiadanie zostało prawie w całości tutaj przeklejone, tylko że podzielone na części. Nie twierdzę, że oryginalna historia nie została w żaden sposób rozwinięta, bo jest wręcz przeciwnie, ale taki zabieg wywołuje we mnie bezwarunkowy sprzeciw. Dwudziestoletni Saul Laski, żyd polskiego pochodzenia, w trakcie II wojny światowej przeżył pobyt w obozach zagłady w Chełmie i Sobiborze, potem dołączył do żydowskiej partyzantki, przetrwał wojnę, wyjechał do Izraela, wspomagając to państwo, a ostatecznie został psychiatrą. Jednakże całe jego życie zostało zdeterminowane w d...