„Emancypantki” przedobrzyły
Czytanie Bolesława Prusa jest dla mnie czynnością bardzo przyjemną, nawet jeśli nie wszystko zawsze mi pasuje. Ale generalnie pasuje, poprzednie książki pana Głowackiego bardzo mi się podobały, a Lalka jest w końcu powieścią wybitną, zresztą taka Placówka nie jest w niczym gorsza. I oto kolejna cegła, czyli Emancypantki , po które naprawdę długo ciężko mi było się zabrać, książka leżała na biurku i patrzyła na mnie krytycznie jakiś rok, ale wreszcie przyszedł na nią czas. Główną bohaterką tej ogromnej książki jest Magdalena Brzeska, która jest postacią dobrą, serio. Oczywiście ma swoje cechy, ale celem Prusa było danie czytelnikowi do zrozumienia, że Magda to osoba dobra, bez dyskusji. I to jest najważniejszy, największy problem Emancypantek , jako iż panna Brzeska jest po prostu nudna i w związku z tym po pewnym czasie człowiek zaczyna się poważnie nudzić. Nie pomaga objętość książki, Prus napisał naprawdę długą powieść, ale naiwność Magdy nie po...