Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2026

IV tom „Pana Lodowego Ogrodu” kończy szaleństwo

Obraz
Ze wszystkim stron słyszałem, że ostatni tom Pana Lodowego Ogrodu jest najsłabszy. Drżałem z przerażenia. Słabszy od drugiego? Nie może być! No i faktycznie, nie jest tak. I muszę przyznać, że jestem dość zaskoczony. Zakończenie opowieści miało być słabe, tymczasem dla mnie jest naturalną konsekwencją wszystkiego, czym Pan Lodowego Ogrodu był do tej pory. I nie chodzi o to, że miałem zaniżone oczekiwania, bo moja relacja z opus magnum Jarosława Grzędowicza jest dość skomplikowana. Nie jestem fanem, ale nie jestem też przeciwnikiem. Lubię i nie lubię. Nie polecam, ale i nie odradzam. Po masywnym cliffhangerze na końcu poprzedniej części, autor od razu podejmuje wątek. Vuko Drakkainen odbija Filara z rąk Węży oraz ponownie obejmuje w posiadanie trumnę z uśpioną Passionarą Callo. Grupa bohaterów wraca do Lodowego Ogrodu i przygotowuje się do ostatecznej walki zarówno z chcącym podbić całe Wybrzeże Żagli (przynajmniej póki co) van Dykenem jak i z Freihoff, która de facto obaliła władzę r...

Nieudana próba „Równoumagicznienia” wybitnej fantastyki z nieudanym jej przetworzeniem

Obraz
Wszystkie dotychczasowe powieści Terry’ego Pratchetta, i dotyczy to również Blasku fantastycznego , były opowiedziane w dość unikalny sposób, który mi osobiście nie bardzo się podoba. Blask… już trochę odszedł od takiej irytującej, niekonkretnej narracji, ale nadal był w niej zakorzeniony. Równoumagicznienie idzie jeszcze dalej, tym razem jestem w stanie napisać, że Pratchett sprawia w końcu wrażenie człowieka, który chce, żebym był w stanie zrozumieć, co do mnie mówi, a kiedy zachowuje dotychczasowe sztuczki, służą one opowieści. Pytanie tylko czy taki Świat Dysku to nadal ten sam Świat Dysku ? Do wsi Głupi Osioł przybywa stary mag. Przybywa, żeby umrzeć i przekazać swoją moc właśnie przychodzącemu na świat ósmemu synowi ósmego syna. W porodzie pomaga lokalna czarownica babcia Weatherwax, która wprawdzie ma swoje uwagi, ale że jest tylko głupią babą, mag nie ma zamiaru słuchać jej paplaniny. Także wszystko fajnie, mag moc przekazuje i zaczyna życie pośmiertne, ale okazuje się, że ó...

Podróż „Czarnoksiężnika z Archipelagu” przez chłód morza w poszukiwaniu istoty życia

Obraz
Kiedy miałem lat kilkanaście, a w każdym razie byłem w liceum, przeczytałem Czarnoksiężnika z Archipelagu , pierwszą powieść Ursuli K. Le Guin osadzoną w Ziemiomorzu. Wiedziałem wtedy tylko tyle, że to klasyka fantasy i że warto znać. Jednak, nawet biorąc pod uwagę, że Czarnoksiężnik jest skierowany do młodszego odbiorcy (nie do dorosłego, a przynajmniej tak chyba był pisany), nie zachwycił mnie i de facto dalej już nie czytałem, bo późniejsza próba była zbyt szczątkowa, żeby brać ją pod uwagę. Ale lata mijają, człowiek robi się coraz starszy i mam nadzieję, że mądrzejszy i słyszy coraz więcej dobrego o Le Guin. Dlatego, po latach przygotowywania się, stwierdziłem, że w końcu nadszedł czas i wróciłem do Ziemiomorza. Nie mogę jednak powiedzieć, bym odkrył je na nowo. Naszym głównym bohaterem jest Ged - takie jest jego prawdziwe imię, ale że w świecie Ziemiomorza imiona mają wielką moc (kolejny motyw zerżnięty przez George’a Lucasa, jak tworzył Star Wars ), to, jak zresztą każdy, przeds...

Wstrząsający upadek „Wróbla”

Obraz
Nie wiem, jak zacząć ten tekst, ponieważ Wróbel Mary Dorii Russell wywołał we mnie całe morze emocji i to nie tylko nie zawsze chcianych, ale także tych kompletnie niespodziewanych. Mógłbym napisać coś quasi-zabawnego, może że jestem poruszony, może coś jeszcze innego. Nic nie będzie w stanie wyrazić szoku i emocji, z którymi zakończyłem lekturę. I aż ciężko mi uwierzyć, jak bardzo ta książka wydaje się być przeznaczona właśnie dla mnie. Mogę być tylko wdzięczny, że pewnego dnia, przeglądając półki księgarni zechciało mi się po nią sięgnąć i kupić. W połowie XXI wieku Ziemia odbiera sygnał z innej planety - i to jaki! Jest to bowiem piękna muzyka stworzona przez inną istotę rozumną. Błyskawicznie zostaje zorganizowana wyprawa kosmiczna celem nawiązania pierwszego kontaktu, a na jej czele stają jezuici, chcący szerzyć słowo swojego Boga. W skład misji wchodzą także ludzie zaangażowani w badanie obcego sygnału. I tak docierają na planetę Rakhat, lądują i spotykają obcych. Pierwsze wraże...