Zajrzyjmy w „Wilgotne miejsca”
Można powiedzieć, że jestem w odpowiedniej grupie odbiorców Wilgotnych miejsc , ponieważ jestem mężczyzną, który nie ma zbyt dużego doświadczenia z kobiecymi ciałami. Potencjalnie książka Roche miała więc szansę mnie zaszokować, sprowokować do dyskusji i tak dalej. Tylko problem jest taki, że mnie generalnie ciężko zaszokować, szczególnie intencjonalnie. Pamiętajmy jednak, iż sam fakt szokowania nie sprawia, że książka jest dobra. Naszą narratorką i główną bohaterką jest osiemnastoletnia Helen, która ma hemoroidy i bardzo lubi swoje ciało. Oczywiście to nie świadczy, że jest interesująca no i Charlotte Roche również zdaje sobie z tego sprawę, dlatego im dalej, tym bardziej prominentny staje się inny wątek, o którym nie mogę pisać, bo to już mocne spoilery. W każdym razie Helen trafia do szpitala, gdzie będzie miała operację. Dziewczyna nie chce opuścić szpitala, dlatego wymyśla jak by tu się nie wysrać. W międzyczasie myśli o wielu rzeczach, no bo s...