Posty

Wyświetlanie postów z 2026

„Za progiem grobu” stoi kolejna kobieta!

Obraz
W przerwie pomiędzy pierwszym i drugim Pomnikiem cesarzowej Achai Andrzej Ziemiański obdarował polskich czytelników powieścią Za progiem grobu , kontynuując tradycję snucia kryminalnych opowieści z panoramą Wrocławia w tle. Nie można odmówić Ziemiańskiemu konsekwencji i to jest w pewnym stopniu godne podziwu, a w każdym razie byłoby, gdybym nie wiedział, że człowiek ten powiedział kiedyś, że Achaja nie może być seksistowska wobec kobiet, bo przecież główną bohaterką jest kobieta. Ach, tylko pojawia się temat Ziemiańskiego i już od razu przechodzimy do kobiet! Andrzejewski jest prywatnym detektywem, który zostaje zatrudniony do odkrycia tajemnicy tajemniczych zniknięć bezdomnych. Jego partnerką zostaje BB, bo wiadomo, że jak kobieta, to musi być tajemnicza i niezrównanie piękna. Oczywiście jest też seksualnie pociągająca, zagadkowa, skrywająca tajemnice, również te zbereźne. Ale może wróćmy do fabuły, dobrze? Nie chcę się na jej temat rozpisywać, bo to obserwacja śledztwa jest istotą ...

Tom II „Pomnika cesarzowej Achai ” znowu pokazuje nam inne oblicze rzeczywistości

Obraz
Nie ma to jak dobra książka Andrzeja Ziemiańskiego, prawda? Przyzwyczaiłem się do tego, żeby oczekiwać najgorszego, nawet biorąc pod uwagę udany pierwszy Pomnik cesarzowej Achai . A teraz czas na drugi tom, który… no właśnie, co nam przyniesie? Zetknięcie się świata cesarzowej Achai i alternatywnej Ziemi jest już faktem. Tomaszewski i czarownica Kai zajmują się szeroko pojętym rekonesansem i dyplomacją, odkrywając obfite na Złych Ziemiach złoża ropy, na których Rzeczpospolita Polska będzie chciała położyć swoje łapska. W tym celu trzeba nawiązać stosunki dyplomatyczne i uzależnić od Polski cesarstwo. A jak to zrobić? Można na przykład zdestabilizować cesarstwo, instalując wśród ludu idee wrogie monarchii i wywołać rewolucję. Zaangażowany w to jest niejaki Rand i jego pomocnica głuchoniema Aie, którzy w ramach struktury cesarstwa będą podkopywać jego fundamenty, walcząc z siłami specjalnymi. A pomoże im Shen, obecnie zamknięta w więzieniu, oskarżona o tragedię w dolinie Sait z poprzedni...

„Tatuś Muminka i morze”, czyli dokąd zmierzasz, trollu?

Obraz
Osiem lat minęło od czasu premiery ostatniej powieści o Muminkach, ale mimo iż zima minęła, zimno z nami zostało. Nie ma śniegu, jednak dalej jest morze. A morze kusi, co już wiemy, jeśli czytaliśmy opowiadanie Tajemnica Hatifnatów . Tove Jansson poszła jednak dalej i dała nam Tatusia Muminka i morze , powieść, która nie tylko jest jedną z najznakomitszych, najkunsztowniejszych książek, jakie miałem przyjemność przeczytać, ale również stanowi najlepszą powieść o Muminkach. Sierpień zbliża się ku końcowi, a Tatuś nie wie, co ma ze sobą zrobić. To nie jest nic dziwnego, w końcu dobrze już znamy tego starego romantyka, zawsze pogrążonego w swoich myślach, zawsze pozostającego trochę na uboczu. Tatuś bardzo chciałby zostać latarnikiem, wyruszyć na odległą wyspę, osiąść w latarni razem z rodziną i tak przeżyć życie. Postanawia w końcu urzeczywistnić ten pomysł, zabiera Mamę, Muminka oraz Mi i wyrusza. Wyspa oczywiście się jakoś znalazła i tak rozpoczyna się walka rodziny z żywiołem. Na tym ...

„Błękitne Sny” Katarzyny Michalak to faktycznie sny, wszak brak w nich rozumu i godności człowieka

Obraz
Droga do marzeń jest ponoć długa i trudna, lecz warto nią podążać. Moim marzeniem jest przeczytanie solidnej, udanej powieści Katarzyny Michalak, ale pani autorka skutecznie broni się przed moimi oczekiwaniami. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem docelowym czytelnikiem, ale to nie ma znaczenia, powieść powinna się obronić tak czy inaczej. Mam jednak dobrą wiadomość - nie jest tak źle jak w Czerwieni Jarzębin . Z przykrością informuję, że Michalak skończyły się pomysły na fabułę, dlatego, mimo iż na okładce Błękitnych Snów jest jakaś baba, która w niebieskiej sukni leży na polanie i trzyma bukiet kwiatów (to pewnie nawiązanie do jednej sceny, która jest opisywana w książce, ale brakuje męskiego mężczyzny), większość czasu spędzimy z bohaterami w szpitalu. A czemu w szpitalu? Bo pani Kasia dalej w sadystyczny sposób znęca się nad swoimi bohaterami - przecież czymś trzeba wypełnić powieściową trylogię. Po absolutnie kuriozalnej sytuacji z finału Czerwieni Jarzębin , czyli akcji antyterrory...