Posty

„Ostatni bastion Barta Dawesa” - roboty drogowe

Obraz
Nie cierpię, gdy zmienia się kompletnie tytuł tłumaczonego dzieła, ale w przypadku Ostatniego bastionu Barta Dawesa jestem w stanie to zrozumieć (chociaż naprawdę, dłuższego tytułu chyba się już nie dało wymyślić). No bo serio, ja nie zachęciłbym się do kupna książki, której tytuł brzmi Roboty drogowe, nawet jeśli jej autorem jest Stephen King. Tak czy inaczej przeczytałem i mogę powiedzieć, iż książka jest bardzo satysfakcjonująca.
Barton Dawes nie jest najszczęśliwszym człowiekiem. Jego dom ma wkrótce zostać zburzony, bo przez teren, na którym stoi ma przebiegać nowy odcinek autostrady. Protagonista ma natomiast wiele wspomnień o zmarłym synu związanym z miejscem zamieszkania, więc nie chce się przeprowadzać. Dodatkowo zaniedbuje pracę i relacje z małżonką i w ostatecznie postanawia sam spróbować coś zmienić. A czy mu się to uda, czy też nie - to właśnie jest tematem książki. Przez prawie cały czas czytelnik obserwuje powolny proces załamywania się psychicznie Barta, by w końcówce ot…

Lilianna

Obraz
Tytuł: Lilianna
Autor: Anna Szafrańska
Wydawnictwo: Niezwykłe
Ilość stron: 308
Cena okładkowa: 38,90

Witajcie Kochani, dzisiaj mam dla Was recenzję książki polskiej autorki. Jest to połączenie romansu, erotyku i literatury obyczajowej. Poznajemy w niej losy tytułowej Lilianny, które niestety nie są słodką opowieścią pełną miłości i tylko dobrych chwil. Autorka postawiła na sceny realistyczne, czasem bardzo brutalne i pokazanie, że nie wszyscy ludzie są dobrymi osobami, którym można od razu zaufać i stworzyć z nimi wspaniały dom. Jednak do rzeczy...

Liliana to dwudziestodwuletnia matka trzyletniego chłopca. Jest ona narzeczoną Maćka, w którym zakochała się w wieku lat osiemnastu, niedługo potem zaszła w ciążę i zgodziła się na wyjazd do Poznania, gdzie Maciek został przeniesiony do pracy. Niestety jej szczęśliwy związek nie trwał zbyt długo. Po uroczym prologu, w którym Maciek jawi się nam jako chłopak idealny: troskliwy i kochany, wspierający swoją kobietę, następuje brutalne zderzeni…

„Cujo” - skutecznie działające słowa na potwora

Obraz
Muszę przyznać, że podchodziłem do tej książki dość lekceważąco. Nie poświęciłem nawet chwili, żeby się zastanowić o czym Cujo będzie i co King będzie chciał powiedzieć czytelnikowi. Pewnie normalny horrorek. A teraz, już po lekturze, jestem bardzo zadowolony. Może nie zachwycony, ale jest naprawdę dobrze. Mimo tego warto sobie trochę pogadać jak wypadła powieść, bo mam wrażenie, że coś tutaj zdecydowanie nie wyszło.
Cujo jest ogromnym bernardynem, który w pogoni za królikiem trafia do jamy, gdzie gryzie go nietoperz, zarażając wścieklizną. I choć początkowo jeszcze stara się powstrzymywać żądzę mordu, to ostatecznie zaczyna zabijać. Do walki z psem będzie musiała stanąć Donna Trenton, w obronie nie tylko swojego życia, ale także by uratować swojego syna. Oczywiście książka nie składa się jedynie z obserwowania chorego psa, mamy bowiem jeszcze dwa równie ważne (przynajmniej pozornie) wątki - rodziny Trentonów oraz Camberów, właścicieli Cujo. To pozwala autorowi żonglować wątkami obycza…

„Podpalaczka” - standardowy King

Obraz
Dwumiesięczna przerwa od twórczości Stephena Kinga zrobiła swoje, więc kiedy zabrałem się za Podpalaczkę, zatraciłem się w kolejnej historii opowiedzianej przez tego wielkiego pisarza. Nie czytałem szybko, ale z ogromną przyjemnością. Mimo tego, po zakończeniu nie czuję nic. Pamiętam, jaki ślad zostawił po sobie w mojej duszy Wielki marsz. A tu? Mogę powiedzieć, że jest dobrze. Ale czy to wystarczy?
Czytelnik poznaje Andy’ego McGee i jego małą córeczkę Charlie. Mężczyzna lata temu, razem z matką dziewczynki poddał się testom naukowym, które obudziły w testowanych niezwykłe umiejętności. W przypadku Andy’ego była to zdolność wpływania na ludzi. Jednak to owoc związku dwóch ludzi, którzy poddali się temu badaniu, czyli właśnie Charlie, staje się obiektem zainteresowania ludzi, którzy organizowali tamto doświadczenie. Mała McGee jest pirokinektyczką (wywołuje ogień), a jej moc zdaje się być nieograniczona. Bohaterów poznajemy w momencie ich desperackiej ucieczki przed organizacją zwaną Sk…

„Wielki marsz” jako historia o zatraceniu człowieczeństwa

Obraz
Przeczytałem już kilkanaście powieści Stephena Kinga i na tym etapie mógłbym się przyzwyczaić do tego, że ten autor jest w stanie sprzedać czytelnikowi dosłownie każdy pomysł, robiąc z tym coś pasjonującego i wartego lektury. Mimo tego, Wielki marsz zachwycił mnie jak mało która powieść króla horroru.
Co roku stu chłopców wyrusza w marsz, z którego wraca tylko jeden z nich, zwycięzca. Metę wyznacza miejsce, w którym padnie przedostatni żywy zawodnik. Naszym głównym bohaterem jest Ray Garraty i to z jego perspektywy obserwujemy całe wydarzenie, poznajemy kolejnych zawodników, towarzysząc protagoniście do samego końca. Fabuła nie jest zbyt złożona, ale myślę, że to jej największa zaleta - nieskomplikowana historia, która służy ukazaniu pewnych ważnych problemów. Napięcie cały czas rośnie, przez co książkę można nawet przeczytać nawet jednym podejściem. Do tego popisem jest ukazanie świata przedstawionego - nic o nim nie jest powiedziane czytelnikowi przez chamskie tłumaczenie, ale jego a…

Gdy nie można wyjść poza pomysł - „Martwa strefa”

Obraz
Słyszałem, że Martwa strefa jest dobrą książką. Może nie wybitną, ale satysfakcjonującą. Miała mi się spodobać. I byłem naprawdę pozytywnie nastawiony, nawet nie dlatego, że to „stary” King, albo że sam pomysł wydawał się ciekawy. Po moich ostatnich rozczarowaniach twórczością Stephena Kinga (późniejsze Podpalaczka, Czarny Dom, czy Miasteczko Salem) chciałem po prostu zignorować poprzednie przeczytane przeze mnie powieści tego autora i znowu utwierdzić się w mojej miłości do jego utworów. No i się rozczarowałem.
Johnny Smith jest sobie zwykłym, młodym mężczyzną. Ma ukochaną pracę nauczyciela angielskiego, spotyka się z uroczą Sarą i ma zamiar się z nią związać. Poznajemy naszego sympatycznego protagonistę, zabiera on swą nową dziewczynę na randkę, ale po odwiezieniu jej już do domu, ulega wypadkowi. Uchodzi z życiem, jednak śpiączka zabiera mu prawie pięć lat. Kiedy się budzi, świat wygląda już całkiem inaczej. Wszystko się zmieniło, zmienił się także Johnny. W jakiś sposób uaktywnił s…

Nieprzerażająca apokalipsa - „Bastion”

Obraz
Bastion to z pewnością najbardziej imponująca powieść Stephena Kinga. Jest najdłuższą z jego książek, do tego uznawaną za najlepszą. Przeczytanie tej cegły zajęło mi ponad dwa tygodnie, ale nie zmarnowałem swojego czasu. Jednak nie mogę przychylić się do licznych opinii, jakoby miała to być najwspanialsza z książek tego autora.
Eksperymentalna grypa wymyka się amerykańskim naukowcom spod kontroli. Nowa broń biologiczna przynosi zagładę całemu światu, a przeżywają jedynie nieliczni, w jakiś sposób udopornieni na zarazę. Wszyscy oni śnią podobne obrazy - starą Murzynkę oraz mrocznego mężczyznę, którzy będący kolejno wysłannikami Boga i Szatana przyzywają do siebie ocalałych. Każdy wybiera swoją stronę, a konfrontacja między siłami dobra i zła nieuchronnie się przybliża, doprowadzając do zakończenia, które nie jest zaskakujące, ani tym bardziej dobre.
Słyszałem wiele opinii, że King poradził sobie z końcówką, ale na mnie nie zrobiła ona żadnego wrażenia i książka naprawdę byłaby lepsza bez…